Facebook M oficjalnie. Wirtualny asystent, który nie opiera się wyłącznie na sztucznej inteligencji

Który z gigantów branży technologicznej nie chce stworzyć idealnego wirtualnego asystenta? Microsoft ma Cortanę, Apple stawia na Siri, a Google rozwija swoje rozwiązania o najmniej finezyjnej nazwie, czyli Google Now. Do tego grona dołącza właśnie Facebook, którego propozycja nazywa się po prostu M.

Facebook

Facebook (Yeamake / Shutterstock.com)

Wirtualny asystent, który będzie nie tylko za nas pamiętać o urodzinach ukochanej, ale również doradzi, co możemy jej kupić na prezent, jeszcze jakiś czas temu byłby zapewne wymysłem rodem z filmów Sci-Fi. Teraz to już nie jest takie nierealne, ponieważ za stworzenie takich rozwiązań wzięły się największe firmy technologiczne na świecie. Każdy z trójki gigantów ma już swojego asystenta, ale łączy te produkty jedno — to tylko zaprogramowane aplikacje, więc jeszcze przez długi czas będą niedoskonałe. Z innej strony do tego problemu podszedł Facebook, który stawia na rozwiązanie hybrydowe.

Jak informuje na swoim profilu na Facebooku David Marcus odpowiedzialny za rozwój Messengera, wybrani użytkownicy (San Francisco Bay Area) tej aplikacji mają możliwość skorzystania z wirtualnego asystenta — M. Przecieki o takim produkcie pojawiły się już jakiś czas temu, ale wtedy ukrywał się pod nazwą MoneyPenny. M został umieszczony w Messengerze i po drugiej stronie znajduje się sztuczna inteligencja "szkolona i nadzorowana przez ludzi". Marcus zapewnia, że dzięki temu M różni się od innych asystentów bazujących wyłącznie na sztucznej inteligencji tym, że naprawdę potrafi wykonać zlecone mu zadania.

Facebook Messenger M

Możliwości tej usługi są bardzo ciekawe, ponieważ M może pomóc znaleźć prezent dla znajomego, poleci interesujące restauracje w okolicy. Co więcej, może on od razu zaaranżować spotkanie, dokonać rezerwacji czy też zamówić wybrane przedmioty. Nie jest to w takim razie udoskonalona wyszukiwarka, ale narzędzie, które rzeczywiście może wykonać część pracy za użytkownika. To są oczywiście dopiero początki, ale dzięki żywym ludziom po drugiej stronie jego możliwości są praktycznie nieograniczone. Co ciekawe, użytkownik nie będzie ponoć wiedzieć, czy pomogła mu sztuczna inteligencja, czy człowiek.

Wired.com informuje, że na początku M nie będzie mieć dostępu do prywatnych danych na Facebooku takich jak konwersacje. Odpowiedzi będzie udzielać jedynie na podstawie poprzednich rozmów z użytkownikiem, ale oczywiście w pewnym momencie i po uzyskaniu zgody może się to zmienić. Wewnętrzne testy M okazały się sukcesem, ponieważ pracownicy skutecznie wykorzystywali to narzędzie do organizowania sobie pracy oraz czasu wolnego, czyli imprez i wyjazdów.

Facebook Messenger M - logo

Na razie w biurach Facebooka razem z inżynierami siedzą osoby odpowiedzialne za M i to one załatwiają bardziej skomplikowane prośby. W przyszłości mają być ich tysiące, ale przy kilkuset milionach użytkownikach to nadal może być zbyt mało. Dlatego bardzo istotną kwestią jest to, jak będzie ta usługa wyglądać później. M oczywiście cały czas będzie rozwijany i z czasem będzie mógł wykonywać bardziej zaawansowane czynności, ale ciężko jest ocenić, czy będzie kiedykolwiek w stanie całkowicie zastąpić ludzi. Brzmi to trochę futurystycznie, ale patrząc na osiągnięcia największych firm technologicznych taka wizja nie jest wcale taka nierealna.

Jeśli M będzie mieć dostęp do moich wszystkich rozmów i danych z Facebooka, a dodatkowo będzie stale uczyć się moich zwyczajów, to nie zdziwię się, gdy pewnego dnia będzie znać mnie lepiej niż ja sam. Zastanawiające jest też, czy za jakiś czas będzie trzeba szukać czegokolwiek samemu, czy wystarczy napisać o tym na Messengerze, a sztuczna inteligencja i sztab ludzi zrobią to za nas. Czy w ogóle będzie sens wylogowywania się z usług Facebooka?

Zobacz również: Tetris byłby finansową porażką

Źródło: David Marcus via wired.com, androidcentral.com

Podziel się:

Także w kategorii Aplikacje:

Poczuj smak wiejskiego życia z grą Farming Simulator 16 [recenzja] Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Age of Civilizations, Webmaker oraz Pac-Man 256 Nie na takiego mobilnego Fallouta czekaliście. A może jednak? Recenzja Fallout Shelter Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Spacecom, Avast Battery Saver oraz Fallout Shelter Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: SatFinder, Microsoft Translator oraz Farming Simulator 16 Microsoft Translator na Androida Wear i Apple Watcha już jest. Czegoś takiego mi brakowało Polskie dragi z powiewem... nudy - Recenzja Top Speed Angry Birds 2 trafiło już do 20 milionów użytkowników, ale wielu z nich nie kryje irytacji Rąb i tnij w Dungeon Hunter 5 - recenzja gry Earthcore: Shattered Elements, czyli polska karcianka dla każdego - recenzja Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: TMobile Stats, AIDA64 oraz Gabriel Knight Sins of the Fathers Angry Birds czy może Angry Players? Recenzja Angry Birds 2 Dude (not) Perfect 2 – recenzja gry o youtuberach Quo vadis, Terminatorze? Recenzja gry Terminator Genisys Revolution Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Top Speed, Lapse It oraz Mission Impossible Komiksowy Action RPG dla każdego. Recenzja Marvel Future Fight Celebruj 50-lecie Singapuru i poznawaj jego historię roznosząc talerze z żarciem - recenzja Satay Club Nie leć w kulki. Zagraj w Monsters Bubble Shooter Lubisz skręty? Ta gra jest dla Ciebie! Recenzja Socioball Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Licznik Kalorii, MapFactor oraz This War of Mine Spróbuj swoich sił w tenisie. Poznaj Stick Tennis Tour. Nauka angielskiego nie musi być nudna. Poznaj Alphabear Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Tour de France 2015, Amazon Cloud Drive oraz Geometry Wars 3 Escape - nieco inny edless tapper studia Ketchapp

Popularne w tym tygodniu:

Jak rozmyć tło na zdjęciu? Nie musisz mieć specjalnego telefonu Appshaker 2 #40: Music Translator, Kidu, BalanCity, Sheepwith i inne Appshaker 2 #39: Fortune City, Sumeru, SideIcon i inne