Naukowcy pracują nad tabletem... dla niewidomych

Dla osób niewidomych dostęp do cyfrowych treści jest bardzo utrudniony. Pomóc może ekran stworzony przez naukowców z Michigan.

Alfabet Bralle'a

Alfabet Bralle'a (Shutterstock)

Cieszę się dobrym zdrowiem, ale z ciekawością czytam o rozwiązaniach, które mogą pomóc chorym osobom. Kilka miesięcy temu pisałem o opasce Dot, która jest przeznaczona dla niewidomych. Zastosowanie kilku rzędów wysuwanych punktów pozwala im czytać za pomocą alfabetu Braille'a nawet dłuższe wiadomości. Oczywiście ze względu na małą powierzchnię nie jest to wygodne. Zupełnie inaczej ma być z tabletem zaprojektowanym przez naukowców z uniwersytetu w Michigan.

Technologia przez nich opracowana różni się od dostępnych aktualnie rozwiązań, które wykorzystują mechaniczne silniczki podnoszące i opuszczające konkretne punkty. W ich produkcie ta czynność byłaby wykonywana dzięki napełnianiu bąbelków powietrzem lub cieczą. To pozwoli stworzyć urządzenie wielkości tabletu, które będzie mobilne. Ma ono przypominać Kindle'a, tylko z ekranem pokrytym kropkami.

Badacze wspomnieli, że stacjonarne urządzenia z podobnymi możliwościami "wyświetlają" przeważnie tylko jedną linię tekstu i kosztują od 3 do 5 tysięcy dolarów (12–20 tysięcy złotych). Gdyby powstał produkt o powierzchni całej strony wykorzystujące to rozwiązanie, to jego cena wyniosłaby około 55 000 dolarów (220 000 złotych)! Tablet wykorzystujący technologię opracowywaną przez naukowców z uniwersytetu w Michigan ma kosztować nieco mniej niż 1000 dolarów, czyli jakieś 4000 złotych.

Projekt tabletu dla niewidomych

Jest to potrzebne także dlatego, że mając tylko jedną linię, osoby niewidome nie mogą zapoznawać się z wykresami czy też tabelami. Warto jednak odnotować, że wbrew pozorom z takiego gadżetu skorzystałby niewielki odsetek niewidomych. Problemem jest znajomość alfabetu Braille'a. W Wielkiej Brytanii posługuje się nim raptem 1% niewidomych i niedowidzących.

Źródła: Michigan Engineering via engadget.com; BBC

Zobacz również: Huawei Ascend Mate7 w naszych rękach

Podziel się:

Przeczytaj także: