Huawei MateBook to piękny, mocny i drogi konkurent Surface'a 4 Pro i iPada Pro

Targi MWC w Barcelonie zaczynają się oficjalnie 22 lutego, ale już dzisiaj wiele firm zaprezentowało swojego nowości. Jedną z nich jest Huawei, który pokazał duży tablet o nazwie MateBook z Windowsem 10 i doczepianą klawiaturą.

Huawei MateBook

Huawei MateBook (huaweiblog.de)

Nie telefony, a tablet

Zgodnie z oczekiwaniami główną nowością Huaweia w Barcelonie jest tablet MateBook. Będzie to konkurent dla takich urządzeń jak Microsoft Surface 4 Pro czy też iPad Pro.

Specyfikacja:

  • 12-calowy ekran IPS o rozdzielczości 2160 x 1440 pikseli (proporcje 3:2), zajmuje 84 procent przedniego panelu, jasność na poziomie 400 nitów, 216 ppi,
  • procesor Intel Core M 6 generacji (m³, m5 lub m7);
  • 4 lub 8 GB pamięci RAM;
  • 128, 256 lub 512 GB pamięci wbudowanej (dysk SSD);
  • 5-megapikselowy aparat na przednim panelu;
  • czytnik linii papilarnych;
  • USB typu C;
  • bateria o pojemności 4430 mAh;
  • dwa głośniki Dolby Audio;
  • grubość: 6,9 mm;
  • waga: 640 gramów;
  • Windows 10;
  • stylus, dołączana klawiatura.
Huawei MateBook

Jak widać Chińczycy postawili na topowe podzespoły, które zostały zamknięte w metalowej, dobrze wykończonej obudowie. Do wyboru będzie kilka wersji urządzenia, które różnią się układem, RAM-em i pamięcią, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie. Patrząc na specyfikację martwi mnie jedynie dość mała bateria (Surface 4 Pro ma 5087 mAh, a iPad Pro — aż 10307 mAh), ale Chińczycy zapewniają, że dzięki dobrej optymalizacji sprzęt ten może działać średnio przez 10 godzin (do 13 godzin przy mało wymagającym użytkowaniu). Co więcej, Matebook prawie w ogóle ma się nie grzać.

Producent chwali się również działaniem czytnika linii papilarnych, który może odczytywać kilka różnych palców, a każdy z nich może uruchamiać konto innego użytkownika. Matebook dostępny będzie w dwóch wersjach kolorystycznych: szarej z czarnym przodem oraz złotej z białym przodem.

Huawei MateBook

Nie samym tabletem człowiek żyje, czyli kilka dodatków

Huawei zadbał również o szereg dodatków. Pierwszym jest rysik MatePen, który w Europie będzie sprzedawany za 69 euro (ok. 300 złotych). Ma on obsługiwać 2048 stopni nacisku, a wbudowany przycisk można uruchamiać wybrane aplikacje (np. OneNote'a). Mate Pen będzie mógł zastąpić laserowy wskaźnik, a godzina ładowania gadżetu ma wystarczyć na 100 godzin pracy.

Huawei MateBook klawiatura

Zobacz również: Nokia N1

Drugim z dodatków jest klawiatura wyceniona na 149 euro (650 złotych). Jest ona odporna na zachlapania i będzie można ją kupić w 4 kolorach. Została wyposażona w gładzik, a wszystkie klawisze są podświetlane. Ostatnim z gadżetów jest wyceniony na 99 euro (430 złotych) MateDock. Ta stacja dokująca została wyposażona w szereg dodatkowych złącz, jak Ethernet, HDMI, VGA oraz 2 x USB. Dzięki niej MateBook ma zastąpić nawet desktopa.

Huawei MateBook

Tanio nie jest!

Chcąc kupić sprzęt tej klasy, trzeba przygotować się na spory wydatek. W tym wypadku nie jest inaczej — oficjalne europejskie ceny prezentują się następująco:

  • Procesor Intel Core m³ + 4 GB pamięci RAM + 128 GB pamięci wbudowanej: 799 euro (ok. 3500 zł);
  • Procesor Intel Core m³ + 4 GB pamięci RAM + 256 GB pamięci wbudowanej: 949 euro (ok. 4160 zł)
  • Procesor Intel Core m5 + 8 GB pamięci RAM + 128 GB pamięci wbudowanej: 1149 euro (ok. 5030 zł);
  • Procesor Intel Core m5 + 8 GB pamięci RAM + 512 GB pamięci wbudowanej: 1349 euro (ok. 5910 zł);
  • Procesor Intel Core m7 + 4 GB pamięci RAM + 256 GB pamięci wbudowanej: 1599 euro (ok. 7010 zł);
  • Procesor Intel Core m7 + 8 GB pamięci RAM + 512 GB pamięci wbudowanej: 1799 euro (ok. 7885 zł).

Sprzęt prezentuje się świetnie i może okazać się, że będzie całkiem udanym konkurentem Surface'ów Pro. Niemniej jednak, tak jak produkty Microsoftu, nie jest to urządzenie dla każdego. Nie bez powodu Chińczycy na każdym krok podkreślali, że MateBook to sprzęt przygotowany z myślą o ludziach biznesu.

PS. Na koniec mam prośbę do Chińćzyków — ogarnijcie sposób, w jaki chcecie prezentować swoje nowości. Przez kilkanaście minut na czacie przy oficjalnym streamie toczyła się dyskusja o LG G5, ponieważ nie było ani obrazu, ani dźwięku. Przy prezentacji Huaweia P9 takie coś nie przejdzie.

Źródło: windowscentral.com, huaweiblog.de, theverge.com

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Tablety:

iPad Mini już pod koniec tego roku? Kosztowne Galaxy Note i Galaxy Tab 7.7? Znamy ceny Jak działają gry na tablecie za mniej niż 400 zł? Apple komentuje przegrzewanie się iPada: temperatura jest w granicach normy Nowe statystyki Google - Androida Gingerbread jest coraz więcej CityTab Vision 3D - niedrogi tablet z ekranem 3D prosto z Polski Gra (prawie) o wszystko - Microsoft wyłoży karty 25 października Co jest dla nas ważniejsze: wygląd czy wnętrze? Samsung szuka odpowiedzi iPad Pro (2020) oficjalnie. Ma sensor 3D i podłączysz do niego klawiaturę z gładzikiem Rusza sekcja Tablety na Komorkomania.pl W skrócie: Xbox Music na Androida i iOS, Lumia 1520 z PureView i 38 milionów sprzedanych Galaxy Note'ów Wygraj Samsunga Galaxy Tab S 8.4. Konkurs Komórkomanii